Jak zwiększyć konwersję zapisów do newslettera?

To nie jest nierealne. Możesz zbierać więcej zapisów niż tylko 20% odwiedzających (lub mniej). W tym artykule podam Ci 5 moich sposobów na wyniki w przedziale 60 – 70%.

Zacznijmy od tego, że Twoi odbiorcy muszą mieć powód, aby się zapisać. To podstawa. I dalsze sposoby nie zadziałają, jeśli Twój produkt, artykuł, webinar nie jest wartościowy. Jeśli tworzysz webinar o tym, jak wyszywać haftem krzyżykowym, a nie ma popytu na tego typu informacje, to nic nie zrobimy. Więc w Twojej roli pozostawiam wybór odpowiedniego “lead magnetu” (czegoś, czym będziesz przyciągać uwagę), a ja podpowiem Ci, jak go lepiej wypromować. 

Przykład kampanii z webinarem

Lead magnetem był darmowy webinar, który dotyczył analizy tekstów reklam. Dlaczego taki temat? Dlatego, że copywriting, mimo że jest bardzo ważną dziedziną biznesu, nie jest tak chwytliwy jak “teksty reklam”. Większość firm na facebooku używa lub rozważa stosowanie reklam, a wyniki nie zależą tylko od ustawienia grupy docelowej, ale także od opisu, nagłówka czy CTA (wezwania do działania). Dlatego wykorzystałam zainteresowanie reklamą i właśnie w tematyce copywritingu reklamowego przeprowadziłam swój webinar.

Nie jest jednak tak, że wystarczy, że znajdziesz ciekawy temat, stworzysz stronę zapisu i możesz cieszyć się wysokimi wskaźnikami konwersji. Każdy produkt (także bezpłatny) należy odpowiednio opakować, aby wydał się atrakcyjny. Poznaj 6 moich sposobów.

1. Personalizacja tekstu do grupy

Jest to najważniejsza zasada. Naszym celem jest zachęcenie odbiorcy do zapisu. Aby to zrobić nasz komunikat musi być do niego dopasowany. Niech ta osoba przeczyta Twój opis i powie “O kurcze! Właśnie tego potrzebuję!”. Wtedy jest gotowa podać Ci swojego maila (nawet jeśli jeszcze Cię nie zna). Niestety rzadko jest tak, że stworzysz jeden tekst i on będzie pasował do wielu osób. Prawdopodobnie będzie potrzebował modyfikacji, ale to nie jest dużo pracy w porównaniu do efektów. Czasami wystarczy zmienić jeden akapit, zajmuje to 10 minut, a konwersja znacząco wzrasta.

 

Komunikat do osób blogujących:

Jak podnieść konwersję zapisu na przykładzie skutecznego tekstu

Komunikat do osób zajmujących się biznesem:

Jak tworzyć spersonalizowany tekst, który będzie trafiał do grupy odbiorców

Jakie są główne różnice?

Blogujący :

  • Potrafią pisać i piszą często, np. artykuły i posty,
  • Sprzedaż może być dla nich wyzwaniem,
  • Moim zadaniem było uświadomić, że tekst reklamowy różni się od “zwykłego”, dlatego warto zobaczyć jak je pisać.

Biznesowi:

  • Zajmują się sprzedażą, a ich zadaniem jest zwiększenie skuteczności.
  • Moim zdaniem było uświadomić, że tekst może wpływać na wyniki (obniżać koszt reklamy, zwiększać konwersję),
  • Oraz – nawet jeśli nie zajmują się na codzień pisaniem, to mogą się tego nauczyć.
Jak widzisz, obie grupy mogły być zainteresowane moim webinarem. Jednak każda z nich jest inna. Jeśli chcemy mieć dobre wyniki, musimy je poznać. Ich potrzeby i bolączki. A potem odpowiednio ubrać w słowa.
 

2. Wymaganie dodatkowej akcji

Dla mnie landing page (strona lądowania) jest miejscem, w którym zostawiasz maila i zapisujesz się na wydarzenie. Momentem, w którym podejmowana jest decyzja, jest Facebook. Dlaczego tak? W momencie, kiedy jesteś już przekonana o tym, że chcesz się zapisać i podjęłaś już decyzję, to nie będziesz zwracać uwagi na pierdoły. Czy na stronie jest taka czy inna grafika. Czy są usunięte zakładki “strona główna” czy też nie. Wchodzisz, wpisujesz maila i wychodzisz. Bo Ty podjęłaś decyzję wcześniej.

Takim sposobem jest wymaganie dodatkowej akcji. W niektórych miejscach, w których się promowałam, wymagałam pozostawienia komentarza, aby otrzymać link.

Jeden ze sposobów na zwiększanie zainteresowania webinarem

Wymaganie dodatkowej akcji wpływa pozytywnie z kilku powodów:

1. Ktoś wyraża swoje zainteresowanie w komentarzu. To nie jest decyzja na śmierć i życie, ale taka osoba będzie bardziej skłonna, aby zostawić maila. Chyba, że wyjątkowo czymś ją zniechęcimy na stronie lądowania.

2. Inni widzą zainteresowanie Twoją ofertą. Uruchamia się machina – bo skoro inni się tym interesują, to ja nie chcę przegapić okazji, więc też się zgłoszę.

3. Coś co jest za darmo może wydawać się bezwartościowe. Przez to, że wymagasz dodatkowej akcji (pozostawienie komentarza, mail, potwierdzenie maila) pozbywamy się wrażenia, że jest całkowicie za darmo. A jednocześnie zwiększamy poczucie wartości.

3. Skupienie się na komunikacji, a nie wyglądzie strony lądowania

Możesz mieć najpiękniejsze grafiki, robiące wrażenie efekty, ale to nie wpłynie na Twoją konwersję. Chyba, że jesteś grafikiem i chcesz w ten sposób pokazać swój profesjonalizm.
Nie polecam tego, aby całkowicie zaniedbać aspekt estetyczny, ale przede wszystkim skupić się na skutecznej komunikacji. Twoja strona lądowania ma jedno zadanie: przekonać klienta, że warto się zapisać. 

Więc zanim zaczniesz się zastanawiać “A może usunę przyciski “strona główna” i “artykuły, aby zwiększyć konwersję?” lub “Ustawić przycisk zielony czy czerwony?” zadaj sobie pytanie:

Czy Twoja treść zachęca do zapisu? 

Jeśli masz problem z określeniem, co jest zachęcające, a co nie, to odpowiedz w tekście na te pytania:

  1. Co ja, jako odbiorca, będę mieć z tego, że zapiszę się do newslettera / na to wydarzenie?
  2. Jak to wpłynie ma moje życie / biznes / zdrowie/ relacje / pasję?
  3. Jakie uzyskam efekty? Co zyskam? A czego nie stracę? 
  4. Co się stanie, jeśli się nie zapiszę? Jak ta decyzja wpłynie na mnie?

4. Daję szansę na poznanie mnie, a potem zapis

Niektórzy usuwają ze strony lądowania wszystko, co mogłoby rozproszyć uwagę. To podobno ma zwiększać konwersję. Być może. Ale akurat w tym przypadku kierowałam na stronę także osoby, które wcześniej mnie nie znały. Chciałam dać im możliwość sprawdzenia, czy to co robię, jest faktycznie warte zostawienia maila. Więc jeśli ktoś miał ochotę – mógł wejść w artykuły, nagrania. Ale! 
Żeby potem nie musiał dużo szukać – kiedy doczytał artykuł do końca – wyświetlał się pop up z możliwością zapisu na webinar. 17 osób skorzystało z tej możliwości. Gdybym nie pozwoliła im “poszperać” po mojej stronie, prawdopodobnie by się nie zapisali. Więc polecam opcję strony lądowania z zakładkami, a tam pop up’y przypominające o zapisie dla osób, które przewinęły np. 70% treści. 
 

5. Możesz zostawić jeden świetny atut dla nieprzekonanych

Powiedziałam Ci wcześniej, że najlepiej jest, kiedy decyzja o pozostawieniu maila powstaje w głowie odbiorcy jeszcze przed wejściem w link. Jednak podobnie jak w punkcie 4 (tam mieliśmy do czynienia z osobami, które potrzebowały mnie poznać i przeczytać moje treści, aby sprawdzić, czy są wartościowe) możemy spotkać się także z osobami nie-do-końca-przekonanymi. 
Nie musisz zdradzać wszystkich kart w postach na FB lub reklamach. Zostaw jeden atut, który wcześniej nie był wspominany. I użyj go właśnie na stronie zapisu. Niech taka osoba upewni się, że decyzja, którą właśnie podejmuje, jest słuszna.
 

6. Nie ukrywam ważnych informacji, które mogą stać się wymówką

Jeśli nie rozwiejesz wątpliwości czytelnika, on bardzo chętnie skorzysta z wymówki, aby nie wziąć udziału w Twoim wydarzeniu.
Zastanów się, co takiego ważnego powstrzyma go przed zapisem. W tym przypadku wyróżniłam dwa punkty:
1. Czas webinaru – nie wszystkim pasował wyznaczony dzień i godzina. Jeśli ukryłabym informacje o powtórce, część osób stwierdziłaby “Po co mam się zapisywać, jeśli i tak nie mogę być na żywo?”
2. Sprzedaż na webinarze – nie staram się ukryć faktu, że na webinarze będzie sprzedaż. Jeśli ktoś nie jest w stanie zaakceptować sytuacji, że przez godzinę będzie merytorycznie, a potem przez 10 minut opowiem o ofercie, to i tak nie potrzebuję jego maila.

Odbierz dostęp do nagrania

To wszystko. Mamy już omówione 6 moich sposobów, które sprawiły, że w kampanii promującej webinar wskaźniki konwersji wynosiły między 60 a 70%. Zastanów się, jak zastosować je w swoich kampaniach, a po wdrożeniu koniecznie daj znać, jakie osiągnęłaś wyniki!

Tutaj możesz go obejrzeć.

PS. Link do filmiku wspomnianego w podcaście o tym, jak tworzyć formularze zapisu na FB, znajdziesz tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.